poprzednia
strona ------------- następna
strona From: Piotr Siudak <siudak[]xz.pl> Subject: Re: Lekcje osa dla =?ISO-8859-2?Q?os=07=FF=B3kow=07=F3w?= Date: Thu, 29 Nov 2007 03:46:43 +0100
porneL pisze:
> On Thu, 29 Nov 2007 00:40:56 -0000, Piotr Siudak wrote:
>
>>> Rozumiem, że chodzi ci o trudność filozoficzną, a nie praktyczną?
>>>
>> o jak najbardziej praktyczną niemożność stwierdzenia błedów jeżeli nie
>> jesty określona norma z którą mozna by porównać.
>
> Nie. Praktycznie nie ma tego problemu, bo da się porównać ze wszystkimi
> możliwymi typami HTML.
teoretycznie, moznaby. wyłącznie sobie zadaje pytanie: dlaczego wybrałeś
wszystkie typy *HTML*
> W praktyce każdy, kto widział HTML rozpozna, że o
> HTML chodzi.
bo jest to oczywista oczywistość. taa...
ciekawe po co pisza te specyfikacje, skoro kazdy kto wiedział to wie?
> Naleganie, że plik na WWW, pełny tagów HTML,
plik wysyłany protokolem HTTP zawierajacy tagi przypominające te znane z
HTML-a , ale takze inne z pochodzace z innych przestrzni nazw...
> wysyłany
> klientom HTML, może nie być HTMLem jest kłopotem filozoficznym albo po
> prostu "rżnięciem głupa".
rozumiem że twój upór by uznać te dokumenty za zgodne z którąś z wersji
HTML(ponieważ są do niego podobne) słuzy tylko temu, by zaraz później
mozna było je uznać za niezgodne z ta wersja HTML (bo niewystarczająco
podobne).
a deklaracja autora co do gatunku dokumentu nie ma tu znaczenia. rozumiem
że nawet gdyby zadeklarował to podając konkretne DTD to oraz tak bys tą
deklaracje zanegował, bo "w praktyce każdy, kto widział HTML rozpozna,
że o HTML chodzi".
nie chce mi sie co prawda wymyslac argumentów na poparcie mojej tezy,
ale w sumie przecież każdy dostrzega ze to oczywista oczywistość...
>> Ja zdaje sobie sprawe że ty oraz Paweł chcialibyście porownywać z którymś
>> z takich udostępnionych przez konsorcjum. jedynie dlaczego niby wy
>> mielibyscie podejmować arbitralna decyzje z którym?
>
> Pójdę na rękę - dowolnym opisującym HTML.
ale pod warunkiem że jak wyspecyfikowany przez konsorcjum trzech wu?
dziekuję łaskawco.
>>> Dla ułatwienia da się przyjąć, że zgodność z którąkolwiek specyfikacją
>>> HTML oznacza, że strona to poprawny HTML
>>
>> słowo "którąkolwiek" mieści także na przykład opis ze strony
>> msdn.microsoft.com?
>
> Z tego, co mi wiadomo, msdn nie zawiera specyfikacji HTML, wyłącznie
> dokumentuje jej interpretację przez IE.
mówimy tu o formacie odczytywanym oraz zapisywanym przez *ms word*.
>> Podejście Pawła polegajace na tym że skoro w kodzie źródłowym mozna
>> odszukać ciąg znaków "> dowolną specyfikacją mającą w nazwie "html" wydaje mi sie byc
>> wnioskowaniem trochę zbyt swobodnym.
>
> przede wszystkim dlatego, że tag jest opcjonalny :)
przede wszystkim z tego powodu że w różnych innych typach dokumentów również następujący ciąg
znaków może wystapić.
oraz te, totalnie prawidłowe, dokumenty, zwalidowane do HTML 4.01
Transitional wykażą błędy.
na przykład strona http://osiolki.net/ wykazuje ich aż 166 .
a również zawiera " A co jeśli dokument jest wysyłany wraz z deklaracją, że jest to któraś
> (jedna konkretna, ale nie sprecyzowana w deklaracji) wersja W3C HTML,
> ale dokument w żaden sposób nie da się dopasować do żadnej wersji W3C
> HTML? Czy wówczas da się mówić, że jest to błędny HTML?
troche mnie przerasta to pytanie.
nie wyjątkowo rozumiem jak miałaby wygladać taka deklaracja jednoznacznie
określającą że typ dokumentu jest zgodny z *konkretną* wersją
specyfikacji jednocześnie nie precyzując z którą.
coś w stylu "wiem, ale nie powiem" ?
From: Johnson <johnson[]nospam.pl> Subject: Re: Program do monitorowania zmian na stronach Date: Thu, 18 Oct 2007 20:37:07 +0200
Wojtek Malina pisze:
> Ktos ma jeszcze jakies pomysly?
>
Myśl mniej o dupach.
From: "Grzegorz Kapelak" <gkapelak07021997[]wp.pl> Subject: Re: Wrzucić stronkę na serwer w zaciszu domu... Date: Fri, 21 Sep 2007 17:44:52 +0200
No, nie aż tak wyraźnie. Używać kropek w adresach URL należy... From: Grzegorz Staniak <gstaniak[]wp.pl> Subject: Re: Opera =?ISO-8859-2?Q?skar=BFy?= MS za IE Date: Sun, 16 Dec 2007 22:59:54 +0000 (UTC)
On 16.12.2007, red wroted:
>> No i? Regulacja chroni konkurencję, kiedy jej brakuje. Nie ma
>> najmniejszego znaczenia, czy monopol powstał bo konkurencja zaspała,
>> czy także szefowie monopolisty wytruli ją arszenikiem, albo na skutek
>> ingerencji sił nadprzyrodzonych.
>
> z tego powodu _moim_ zdaniem ta regulacja jest w tym momencie krzywdząca, tak jak oraz
> sam monopol. Jeśli monopol powstał w sposób nielegalny, bądź jakikolwiek
> inny niesprawiedliwy sposób, regulacja powinna mieć moc. natomiast nie
> jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego działa, jeśli ktoś własnoręcznie coś
> "utyrał".
Bo z punktu widzenia ogółu gospodarki to nie ma żadnego znaczenia. To
nie są przepisy które należałoby rozważać z etycznego punktu widzenia.
To jest regulacja pewnego mechanizmu, wówczas kiedy jego działanie jest
zagrożone, a nie kara dla Ciebie czy nagroda dla kogokolwiek innego. Nawet
jeśli zmonopolizowałeś rynek jedynie dlatego, że jesteś absolutnie the best
pod każdym względem, sytuacja która wyłącza Cię spod presji konkurencji
oraz znosi presję na Twoje ceny jest niekorzystna dla rynku jako takiego.
Nic poza tym.
GS From: "Gregbike" <gregbike[]_usunto_poczta.onet.pl> Subject: Re: Hosting czy taki jest? Date: Fri, 29 Jun 2007 16:27:15 +0200
> Ktokolwiek widział serwer doskonały cenowo, który:
> 1. obsługuje multum domen
> 2. dla każdej domeny mozliwa jest skrytka pocztowa catch all
> 3. dostep do biezących logow (np. sprzed minuty)
Nie wiem czy catchall na każdą domenę, ale zerknij na www.iq.pl