On 2007-04-06 23:58, Michal AKA Miki wrote:
[...]
> Tak czytam oraz czytam te narzekania na IE.. oraz zastanawia mnie jedna rzecz=
-
> czy ktos z was administruje siecia korporacyjna (taka od 100+ komputero=
w)?
> Ma portal intranetowy zintegrowany z domena? Uzywa Active Directory, GP=
O oraz
> innych zintegrowanych rozwiazan MS?
Ale=BF my tu m=F3wimy o Int_er_necie a nie int_ra_necie! Nie o ilo=B6ci
komputer=F3w rz=EAdu 1e2 jedynie co najmniej 1e7!
W sieci korporacyjnej mo=BFesz wymusi=E6 stosowanie konkretnej przegl=B1d=
arki.
Mo=BFe ni=B1 by=E6 IE (z powod=F3w kt=F3re wymieni=B3e=B6), mo=BFe by=E6 =
Fx (XUL oraz JS z
podwy=BFszonymi przywilejami), Opera (nie wiem dlaczego, ale pewnie jaki=B6=
pow=F3d si=EA znajdzie) czy cokolwiek sobie wymarzysz z Lynxem w=B3=B1czn=
ie. i
nikt przy zdrowych zmys=B3ach nie b=EAdzie pr=F3bowa=B3 w=B3azi=E6 IE do =
firmowej
aplikacji je=B6li owa aplikacja ma interfejs w XULu.
W Internecie sytuacja jest zupe=B3nie inna.
Przede wszystkim - strona ma by=E6 czytelna dla _ka=BFdej_ przegl=B1darki=
, nie
wyłącznie takich "wiod=B1cych". To ju=BF nie s=B1 czasy kiedy IE mia=B3o 98%
u=BFytkownik=F3w, Mozilla by=B3a niszow=B1 przegl=B1dark=B1, Konqueror na=
dawa=B3 si=EA
co najwy=BFej do ogl=B1dania plik=F3w na w=B3asnym dysku a Opera mia=B3a =
mniejszy
procentowy udzia=B3 ni=BF dzi=B6 przegl=B1darki na telefony...
oraz teraz - czy to znaczy =BFe strona na _ka=BFdej_ przegl=B1darce ma wygl=B1=
da=E6
identycznie?
nieraz jest to technicznie niewykonalne.
i co, mamy "r=F3wnac w d=F3=B3" do kulawego IE, rezygnuj=B1c z mo=BFliwo=B6=
ci
normalnych przegl=B1darek?
A mo=BFe inaczej?
Mo=BFe wreszcie należy zacz=B1=E6 traktowa=E6 IE tak jak na to zas=B3uguj=
e - czyli
jako przegl=B1dark=EA pozbawion=B1 jakich=B6tam mo=BFliwo=B6ci? Przesta=E6=
bawi=E6 si=EA w
karko=B3omne javascriptowe protezy w miejscach, gdzie danego efektu nie d=
a
si=EA uzyska=E6 z przyczyny w=B3a=B6nie u=B3omno=B6ci IE, a nie jest on niez=
b=EAdny?
Tu mi si=EA w=B3a=B6nie narzuca analogia z osadzonym Flashem.
Je=B6li tym flashem b=EAdzie np. menu, zrobi=EA alternatyw=EA w zwyk=B3ym=
HTML-u.
R=F3wnie funkcjonaln=B1. Na pewno nie b=EAdzie to typowa Informacja
Webmajstra "You need a plugin to access this menu".
Je=B6li b=EAdzie to wa=BFny element dekoracyjny (np. top) - alternatyw=B1=
b=EAdzie
statyczny obrazek. R=F3wnie estetyczny. Na pewno nie b=EAdzie to
javascriptowa animacja (wychodz=EA z za=B3o=BFenia, =BFe jak kto=B6 Flash=
a nie ma
to na 99% animacje ma gdzie=B6).
w każdym razie na pewno nie b=EAdzie to wyskakuj=B1cy BUR[1] dr=B1cy si=EA =BF=
e musz=EA
sobie koniecznie Flasha zainstalowa=E6. Bo u=BFytkownik albo nie chce, al=
bo
nie mo=BFe.
Tak samo jak nie b=EAd=EA informowa=E6 u=BFytkownika =BFe do obejrzenia s=
trony
jest niezb=EAdna przegl=B1darka inna ni=BF IE. U=BFytkownik sam wie co ro=
bi -
je=B6li u=BFywa IE to albo nie mo=BFe innej (firma), albo uwa=BFa IE za s=
zczyt
osi=B1gni=EA=E6 w dziedzinie przegl=B1darkologii stosowanej (i =BFadne t=B3=
umaczenie
mu nie pomo=BFe), albo jest po prostu odporny na wiedz=EA.
Ale nie b=EAd=EA si=EA bawi=E6 np. w rozszerzon=B1 funkcjonalno=B6=E6 bez=
kt=F3rej mo=BFna
si=EA obej=B6=E6. Nie b=EAd=EA si=EA bawi=E6 w dynamiczne efekty, kt=F3re=
dla
przegl=B1darek osi=B1gn=EA trzema linijkami w CSS, a dla IE wypada specja=
lnie
par=EAna=B6cie kilo kodu w JS napisa=E6.
i mo=BFe wówczas kto=B6, kto nagle siedz=B1c u kolegi czy w zaprzyja=BCnion=
ej
firmie postanowi=B3 zerkn=B1=E6 na jedn=B1 z dobrze znanych sobie stron
zorientuje si=EA, =BFe co=B6 si=EA zmieni=B3o? Jakie=B6 to... =B3adniejsz=
e?
Czytelniejsze? Wygodniejsze w nawigacji? A przecie=BF to ta sama strona,
kt=F3r=B1 multum razy tym swoim sz=F3stym czy si=F3dmym cudem =B6wiata otw=
iera=B3...
i mo=BFe dzi=EAki temu IE pozostanie w=B3a=B6nie tam gdzie jego miejsce -=
w
opisanych przez Micha=B3a sieciach korporacyjnych, w firmach gdzie
istnieje bezwzgl=EAdna konieczno=B6=E6 zdalnej kontroli, w intranetowych
serwisach tworzonych specjalnie pod IE oraz wykorzystuj=B1cych jego
mo=BFliwo=B6ci - te, kt=F3re absolutnie nie s=B1 potrzebne przy przegl=B1=
daniu
normalnych stron.
oraz mo=BFe z tego powodu b=EAdziemy mogli nie przejmowa=E6 si=EA u=BFytkownikami =
IE - w
ko=F1cu mimo du=BFego procentowego udzia=B3u b=EAdzie to niszowa przegl=B1=
darka
(bo ci, kt=F3rym najbardziej zale=BFy - czyli ci, kt=F3rzy s=B1 klientami=
naszych klient=F3w - poinstaluj=B1 sobie co=B6 normalnego, a te 50% to b=EA=
d=B1
urz=EAdnicy w firmach kt=F3rzy oraz tak nie b=EAd=B1 w=B3azi=E6 na okre=B6lo=
ne strony,
albo inne dzieci neostrady)?
oraz mo=BFe wreszcie b=EAdzie mo=BFna tworzy=E6 wykorzystuj=B1c to co daj=B1=
nam
wsp=F3=B3czesne przegl=B1darki, bez ogl=B1dania si=EA na jakie=B6 poronio=
ne
przegl=B1darkopodobne twory?
No dobra, koniec marze=F1 - ethanak, ju=BF si=EA obudzi=B3e=B6? Dwa skryp=
ty mia=B3e=B6
napisa=E6 dla IE na dzisiaj...
Weso=B3ych =B6wi=B1t!
ethanak
[1] BUR - Big Ugly Requester. W kt=F3rym=B6 Amigowym programie w wersji
nierejestrowanej wyskakiwa=B3o następujące co=B6 na 90% ekranu z napisem "I am =
Big
Ugly Requester" oraz informacj=B1, =BFe jak si=EA go wi=EAcej nie chce ogl=B1=
da=E6
nale=BFy co=B6 tam zrobi=E6 (najcz=EA=B6ciej zap=B3aci=E6 $$$). bardzo mi=
si=EA nazwa
spodoba=B3a, a przyznacie =BFe dziwnie przypomina to wyskakuj=B1ce =B6wi=F1=
stwo w
stylu "Download latest version of Flash Player". From: pracus[]gmail.com Subject: Re: Jak zaslonic obrazek (inna warstwa), aby uniknac pojawiania sie przyciskow IE? Date: 3 May 2007 09:05:11 -0700
On 3 Maj, 18:02, red wrote:
> > Zreszta, jak widzisz po odpowiedzi kolegi Kasla, programisci MS
> > pozostawili mozliwosc wylaczenia tego, o co pytalem oraz to za pomoca
> > kodu HTML. Albo byli madrzejsi ode mnie, albo od Ciebie, albo od nas
> > obu oraz po prostu zrozumieli, ze taka opcja moze byc przydatna oraz wyłącznie
> > od woli projektanta ma zalezec, czy z niej skorzysta.
>
> Programi=B6ci MS zostawili w swoich przegl=B1darkach du=BFo wi=EAcej fajn=
ych
> "ficzer=F3w"...
Skoro wiec opcja ta (pasek przyciskow na obrazku) jest unikalna cecha
IE oraz jednoczesnie programisci uznali, ze zostawia mozliwosc
regulowania wyswietlania tego paska przez autora strony www, to
uznajmy - prosze - ze byli madrzejsi ode mnie czy od Was oraz wiedzieli
co robia.
Jesli chcecie uznac, ze tworcy IE mimo wszystko sa durniami, to
jednoczesnie uznajmy, ze durna jest domyslna opcja wyswietlania sie
takich przyciskow, a tym samym nalezy dazyc do jej likwidacji.
Kolo sie zamyka. Dziekuje za pomoc. From: ethanak <sweethanak[]buziaczek.pl> Subject: Re: projektowanie www na Linuksie? Date: Sat, 21 Apr 2007 19:10:41 +0200
On 2007-04-21 15:15, rfa wrote:
[...]
> Pisze akurat o Ubuntu bo na tym jade ;)
No co Ty, przecie=BF Gerw@zy chce by=E6 Mniszczem nad mniszcze...
To co, Gerw@zy, instalujesz sobie PLD Th z drzewa test[1]?
ethanak
[1] =AFeby nie by=B3o =BFe podpuszczam - mam na dw=F3ch desktopach, jutro=
w domu
robi=EA migracj=EA Ac =3D> Th. Owszem z test. From: Konrad Kosmowski <konrad[]kosmosik.net> Subject: Re: Plik wideo rmvb na stronie WWW Date: Tue, 10 Apr 2007 14:23:37 +0200
** reijo wrote:
> Jestem w trakcie tworzenia oprogramowania sieciowego dla sieci
> lokalnej oraz jednym z elementów ma być odtwarzacz filmów. ponieważ
> pliki są w formacie rmvb jest to dla mnie nieco nie standardowy problem.
> Czy idzie jakoś napisać odtwarzacz na stronie www umożliwiający
> odtwarzanie filmów w formacie rmvb?
A plugin Real Player nie rusza? Powinien.
> Myślałem o flashu, ale nie wiem czy ruszy pliki rmvb?
O tym, że żyjemy w Polsce oraz przykro mówić niektórzy nie potrafią przyjąć
obiektywnej krytyki ze stoickim spokojem wyłącznie dlatego, że jest ona
umieszczona w domenie osiolki.net W ogóle ta domena sprawia, że
niektórzy widzą jakieś dziwne rzeczy między tekstami :
> Idea osiołków jest jasna - motywować do
> tworzenia dobrych (choćby od strony kodu) serwisów internetowych.
> Korzyść łatwa IMO: rozwój technologii internetowych (bo po co zajmować
> się rozwojem np. HTMLa, skoro nikt nie będzie korzystał z jego
> prawdziwych możliwości).
Nie nie Radku, jak wyczytasz w tym wątku ideą osiołków jest gnojenie
webmasterów, ich upokarzanie, niszczenie im życia dla własnej dzikiej
satysfakcji. A te 86% "zadowolonych klientów" to wypadek przy pracy oraz
nieporozumienie, za co nam jest wstyd* ;]
> No to witryna www.pikier.com jest zbudowana kompletnie beznadziejnie, zatem
> znalazła się na liście osiołków - oraz OK! TAM JEJ ZASŁUŻONE MIEJSCE!
> Poruszony najwyraźniej właściciel www.pikier.com napisał sobie co tam mu
> do głowy przyszło (nie zna się facet na www, nie rozumie przykro mówić jakie
> są cele standardów sieciowych - ale to jego prawo) - i OK! Napisał
> swoje, ale IMO żadnej "Lekcji" osiołkom nie dał,
No nie da się ukryć, tyle nam dał lekcji webmasterki co my mu brydża.
> bo nie zna problemów
> związanych z technologiami sieciowymi, nie rozumie jaki jest cel
> osiołków. Ale nie może mieć również pretensji, że ktoś wyraził opinie na
> temat jego publicznie dostępnej witryny.
według Tristana nie dosyć że może, to jeszcze powinni nas na karę śmierci za
to skazać.*
> ...gdyby tak analizować opinie wszystkich internautów oraz uznawać je za
> wartościowe "lekcje"... huhuh
Oj byłoby zabawnie :D
* ironia
** hiperbola ala Tristan (wyluzuj chłopie oraz się nie obraź nieraz za to :))