> Lubisz ten dreszczyk emocji przy odbiorze strony przez Klienta, prawda?
> Adrenalina buzuje, a nudnawa praca webmastera nareszcie ma smak
> prawdziwej, męskiej przygody :>
Oh, yeah! :P
oraz uwielbiam jak klient marudzi, ze kolory sa jakieś ciemne, a jak przychodzę
oraz patrzę na jego monitor to widzę, że u niego na CRT kontrast oraz jaskrawość
jest na minimum.
Konrad Kosmowski pisze:
> ** Osadnik wrote:
>
>>>> Z punktu logicznego, bo program na win32 to nie kłopot napisa???.
>
>>> No to sobie napisz oraz podepnij pod serwer HTTP, przecie??? da si???.
>
>> a po co komplikowaďż˝?
>
> Przecieďż˝ to nie kłopot napisaďż˝ to w czym problem?
W umieszczeni aplikacji win32 gdzieĹ. Na serwerze nie mam moĹźliwoĹci, a
aplikacji webowych jeszcze nie umiem.
>
>> Widzia�em ze poziom wyt�umaczenie bedzie z�y. to mo�e inaczej.
>
>> Pobranie pliku z www.jakisserwer.pl/katalog/katalog/> stronie>.jpg, zapisanie go w www.mojserwer.pl/katalog/mojanazwa.jpg je�li
>> plik mojanazwa.jpg istnieje - zamieniďż˝.
>
> No to juďż˝ lepiej.
>
>> teraz ja�niej?
>
> Ja�niej ale czego w�a�ciwie oczekujesz?
>
Strony WWW ktĂłra bedzie zawieraĹ tylko pole tekstowe do wpisania
tekstu oraz przycisk "OK" pod ktĂłrym bedzie zaĹoĹźona funkcjonalnoĹÄ. From: =?iso-8859-2?Q?S=B3awomir?= Szczyrba <creature[]of.the.night> Subject: Re: Jak =?iso-8859-2?Q?=B6ci=B1gn=B1=E6_ca=B3=B1_stron=EA=3F?= Date: 12 Nov 2007 20:03:34 +0100
INN podsunął mi oto list od osoby podpisującej się "Tomasz Pyra" :
> Próbowałem wget -r -l1 --no-parent http://www.w3.org, ale ściągnął aż
> 6mb zagłębiając się niepotrzebnie, w dodatku nie ściągnął obrazków ze
> stron zewnętrznych.
>
Spróbuj :
>
> C++ wymaga pilnowania alokacji pamięci.
etam, samo sobie pilnuje
> CGI jest strasznie powolne, a
> pod FastCGI lub modułami serwera wypada będzie łatać wszystkie wycieki,
> aby nie zamulały maszyny.
zawsze wypada łatać wycieki, ale da się się nimi nie przejmować, łatają
się same, hint: std::auto_ptr oraz reszta no z boosta.
>
> W C++ stasznie prosto uczynić błędy pozwalające na ataki przez buffer
> overflow albo powodujące zwisy serwera.
>
no ale mówimy o poważnym programowaniu czy o kimś kto pisze w C++ ale
nie wie co robi? std::vector, std::list, std::string oraz buffer overflow
nie jest problemem.
> Jeśli masz jakiś fragment aplikacji, który jest wyjątkowo ciężki
> obliczeniowo, to o multum prościej będzie napisać rozszerzenie/bibliotekę
> do jakiegoś języka wysokiego poziomu albo nawet nie fatygować się z C oraz
> prekalkulować dane lub wrzucić do cache.
>
albo uczynić bibliotekę w C++, która to policzy szybciej niż jakiś język
skryptowy oraz wywoływać ją z tego języka. From: Konrad Kosmowski <konrad[]kosmosik.net> Subject: Re: Opera =?ISO-8859-2?Q?skar=BFy?= MS za IE Date: Mon, 17 Dec 2007 19:01:08 +0100
** Robert Kusmierz wrote:
>> Wystarczy, że właściwy sąd to osądzi. Powtarzam, w EU oraz USA zapadły już
>> następujące wyroki. więc to nie jest absolutnie kwestia Twojego widzimisie oraz
>> pojęcia logiki.
> Tak, poprzenio Netskape był biedny oraz nie dawał rady. Jak widac wyjątkowo mu to
> pomogło, teraz ma dużo wiecej udanych produktów ;).
To jest ad co? Bo nie rozumiem. To co wypisujesz generalnie da się podsumować
jako wypłakiwanie się, że świat jest taki, a nie inny. Opera *ma* prawo pozwać
M$. Jak to się dalej potoczy to kwestia procesów. Moim zdaniem mają duże
szanse coś ugrać. choćby robią M$ zły piar oraz zwracają uwagę na problemy
standardów webowych co jest samo w sobie (zwrócenie uwagi na standardy, nie zły
piar) doskonałe z MOJEGO punktu widzenia. :)
>>> Ogolnie - jak moj produkt sie nie sprzedaje/rozdaje = pozwac konkurencje
>>> która ma wiekszosc rynku do sadu. No bo dlaczego oni tyle sprzedaja, że
>>> moje sie nie sprzedaje!
>> Ale oni nie sprzedają wyłącznie stosują nieuczciwe praktyki monopolistyczne.
>> Jakby faktycznie sprzedawali to mało kto by to kupował oraz by było normalnie.
> Hej, maja X apliakcji, pakuja je oraz sprzedaja.
Ale Opera nie pozywa ich o X aplikacji jedynie o MSIE/Windows.
> Proste, nie widze nic dziwnego w tym iż user kupujac system chce miec w nim
> jak najwiecej za jak najnizsza cene. Tak? Wiec linux jest za darmo, a ci
> niedobrzy ludzie kupuja Windowsy. Co za ironia. Powiedz mi dlaczego?
1. Linux nie jest za darmo w praktyce.
2. To nie ma żadnego związku z tematem.
>>> Oczywiscie. i ja bym jeszcze do tego dokładał jakies Zune za darmo by
>>> wiciac iPody itp.
>> O pojęciach tych jak dumping, monopol słyszałeś?
> Tak, przyjemna gra.
Tak myślałem.
> Skad wiesz jakie MS ma koszty? Skad wiesz, ze nie maja z tego zysku - nie
> wygladaja na biedna firemke. Z wiki "- występowaniem na rynku jedynie jednego
> dostawcy danego towaru, który kontroluje podaż oraz ceny, i wielu odbiorców;
> - występowaniem barier uniemożliwiających innym firmom wejście na rynek (np.
> ustawodawstwo, patenty, koszty itp.)"
To jeszcze o dumpingu sobie doczytaj oraz skojarz to z tymi bzdurami o dokładaniu
Zune za darmo...
> Jak wiem MS nie zabrania tworzenia przegladarek, na rynku przegladarek,
> systemów nie jest sam. Linux jest tanszy, MAC drozszy wiec o co chodzi? To
> ze nie sa popularne... sorry, sa do du** wiec ich ludzie nie uzywaja.
A jaki to ma związek z pozwem Opery? Bo strasznie się rozmywasz w tej Twojej
argumentacji.
>>> Powiedz mi, dlaczego uwazasz iż MS nie moze sprzedawac (!) w pakiecie kilku
>>> swoich produktów.
>> Bo ma monopolistyczną pozycję na rynku A, którą wykorzystuje do przejmowania
>> rynku B co jest EU (i zasadniczo chyba wszędzie). Do TPSA, która wciskała
>> abonament telefoniczny wraz z Neostradą także pewnie żywisz gorące uczucia?
> Mam NEO - zadnej awarii przez 2 lata. Czemu mam narzekac? Płace za usługe,
> oni ja swiadcza. Nie mam nic przeciw.
To idź się wypłakuj, że UOKiK kazał Tepsie rozdzielić abonamenty.
(...)
>> Przecież w/g tego co mówisz to POWINNO się TPSA pozwolić na wszystko.
> Nie do konca, TPSA była firma panstwowa,
Była. UOKiK orzekał w sprawie firmy sprywatyzowanej oraz nie brał tych
historycznych zaszłości pod uwagę bo nie ma to żadnego oparcia w prawie.
> wiec "nasza"
Szczerze powiedziawszy to TPSA nie jest w żadnym wypadku Twoja, ani moja, ani
nasza. Coś Ci się pomerdało. naturalnie możesz się wypłakiwać na ten temat ale
następujące są fakty.
> (dziadek 35 lat pracy, ojciec 25 lat, wójek 20 chyba itp :) trafiłes na osobe
> ktora b. dobrze zna TPSA) - nikt pewnie nie sprawdzi, ale u jej podstaw lezy
> kasa "wspolna", nie wywalczona przez firme na rynku. To IMO spora roznica.
Żadna różnica z punktu formalnego. wyłącznie Twoje jakieś postawy roszczeniowe.